Jakub Małecki, „Dygot”

dygotNapis na okładce reklamuje najnowszą powieść Jakuba Małeckiego jako „naznaczoną wstrząsającą tajemnicą balladę o pięknie i okrucieństwie polskiej prowincji”. Nie zwodzi on potencjalnego czytelnika. „Dygot” to opowieść o życiu na wsi i w małym mieście, pokazująca jego uroki, ale też bezlitośnie obnażająca mroczne strony wiejskich i małomiasteczkowych społeczności. Przez pryzmat losów dwóch rodzin autor pokazuje przemiany życia na polskiej prowincji ostatnich osiemdziesięciu lat i robi to w nadzwyczaj plastyczny i wiarygodny sposób.

Bohaterami powieści są członkowie rodzin Geldów i Łabędowiczów, których losy splatają się wielokrotnie. Obie rodziny prześladują wydarzenia z przeszłości, które kładą się cieniem na ich dalszej egzystencji. W Łabędowiczach trwogę wzbudza klątwa rzucona przez uciekającą przed Armią Czerwoną Niemkę, której Jan odmówił pomocy. Jego syn, Wiktor, rodzi się z białą skórą. Z kolei rodzina Geldów cierpi z powodu oszpecenia córki Emilii w wyniku tragicznego wypadku. Losy tych rodzin splecie, na dobre i na złe, małżeństwo pokrzywdzonych przez życie Wiktora i Emilii, jednak ich szczęście nie potrwa długo… Rodzinnym tajemnicom czoła stawi dopiero ich syn Sebastian.

Małecki znakomicie łączy elementy realistycznego obrazu polskiej prowincji z elementami nadprzyrodzonymi. Inność głównych bohaterów, a zwłaszcza Wiktora, staje się przyczyną wielu dramatycznych wydarzeń. Autor nie boi się pokazać małostkowości i zabobonności mieszkańców polskiej wsi. Akcja powieści, tocząca się na przestrzeni ostatnich osiemdziesięciu lat, umożliwiła Małeckiemu ukazanie przemian, jakie dokonały się w prowincjonalnej mentalności. Nie brak jednak w „Dygocie” także krytyki miejskiego życia, a zwłaszcza zagrożeń, jakie dla człowieka niesie praca w korporacji. Ten ostatni wątek pojawia się zresztą w wielu tekstach Jakuba Małeckiego.

„Dygot” to także powieść o stosunku Polaków do Innego. Wiktor, albinos, staje się uosobieniem przesądów i lęków wiejskiej społeczności. Jego inność oznacza dla mieszkańców Piołunowa zagrożenie. Człowiek o białej skórze podejrzewany jest o bycie przyczyną wszelkich klęsk, jakie dotykają lokalnej społeczności. Mieszkańcy wsi posuwają się nawet do próby morderstwa, ażeby oddalić od siebie potencjalne zagrożenie. Również po przeprowadzce do małego miasteczka Wiktora spotyka podobny ostracyzm ze strony lokalnej społeczności. Chcąc, nie chcąc wydana w 2015 roku książka wpisuje się w dyskusje dotyczące przyjęcia przez polskie społeczeństwo obcych kulturowo imigrantów. Odczytana w tym kontekście powieść Małeckiego stawia pytania o nasze najgłębsze lęki związane z pojawieniem się Innego, który może stanowić zagrożenie dla naszego, toczącego się wedle utartych schematów życia.

„Dygot” to powieść, którą czyta się jednym tchem. Pomimo mnogości wątków i bohaterów autor opowiada historię, niczym wprawny gawędziarz, w niezwykle przejrzysty sposób. Kolejne fragmenty literackiej układanki pasują do siebie idealnie. Wplatane od czasu do czasu elementy nadprzyrodzone budują klimat powieści. Autor umiejętnie stopniuje napięcie prowadząc czytelnika do niespodziewanego finału. Jednak to nie rozwiązanie zagadki jest z tym, co najbardziej przyciąga do książki, ale, wspominany już wcześniej, złożony portret rodzinnych losów na tle przemian społecznych, jakie zaszły w Polsce w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.

Saga rodzinna z elementami grozy i groteski, a może realizm magiczny osadzony w rzeczywistości wsi polskiej, szufladkowanie najnowszej powieści Jakuba Małeckiego nie ma sensu. Jest to, po prostu, kawał znakomitej literatury, udany mariaż kultury popularnej z wysoką. Książka, którą powinno się znać.


Jakub Małecki, Dygot, Wydawnictwo SQN, Kraków 2015.

Print Friendly, PDF & Email

Możesz również polubić…

2 komentarze

  1. 17 maja 2016

    […] blokowisk. I wreszcie tytułowe opowiadanie, które skojarzyło mi się z wydanym w ubiegłym roku Dygotem Jakuba […]

  2. 21 grudnia 2016

    […] w ubiegłym roku Dygotem Jakub Małecki pokazał, że jest pisarzem nieszablonowym. Powieść ta na długo pozostawała w […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.