Dracula (1958)

Dracula_1958_coverPo kasowym sukcesie Przekleństwa Frankensteina (The Curse of Frankenstein) z 1957 roku wytwórnia Hammer Film Production przystąpiła do prac nad adaptacją innej klasycznej powieści grozy. Reżyserię filmu powierzono Terence’owi Fisherowi, który znakomicie sprawdził się podczas prac nad poprzednim filmem, a role główne przypadły Peterowi Cushingowi (Abraham van Helsing) oraz Christopherowi Lee (hrabia Dracula). Dracula (w Stanach Zjednoczonych dystrybuowany jako Horror Draculi) trafił do kin w USA 8 maja, a w Wielkiej Brytanii 16 czerwca 1958 roku.

Film Fishera jest luźną adaptacją literackiego oryginału. Wiele elementów wydanej w 1897 roku powieści Brama Stokera zostało zasadniczo zmienionych. Jonathan Harker okazuje się być, co prawda dość nieskutecznym, pogromcą wampirów, a nie naiwnym prawnikiem, który musi stawić czoła spersonifikowanemu złu. Relacje rodzinne i uczuciowe bohaterów literackich zostały zmienione. Ponadto akcja opowieści została przeniesiona z Anglii do, prawdopodobnie, Rumunii i Niemiec.

Film opowiada historię tytułowego hrabiego, wampira, który mści się na narzeczonej swojego niedoszłego pogromcy Jonathana Harkera oraz na jej rodzinie za zamach na jego egzystencję. Jedyną osobą, którą może pokonać wampira i roznoszoną przez niego zarazę wampiryzmu, okazuje się być przyjaciel Harkera, dr Abraham van Helsing. Walka dobra ze złem nabiera tempa, a kulminacją filmu staje się znakomicie rozegrana scena pościgu za Draculą i jego walki z van Helsingiem.

Legendarną stała się kreacja Draculi jaką zaproponował Christopher Lee. Jego Dracula uosabia arystokratyczny dekadentyzm wymieszany ze zwierzęcym magnetyzmem. Gra Lee nadała postaci erotyzmu ocierającego się o perwersję. Jego wampir uwodzi ofiary, hipnotyzuje, zaprasza do udziału w zakazanych przez konserwatywne społeczeństwo przyjemnościach. Nie jest egotycznym stworem z innej krainy, jak Dracula Beli Lugosiego. Gra Lee, jak zauważa Andrzej Kołodyński „podkreśla nieskazitelną brytyjskość niesamowitego pana transylwańskiego zamku”. Dracula Christophera Lee to drapieżnik, polujący na niewinne ofiary, a nie hamletyzujący wampir z wielu współczesnych opowieści o nieśmiertelnych krwiopijcach.

Draculę cechuje dobre tempo oraz stopniowo narastający klimat niesamowitości i osaczenia, które odczuwają zarówno bohaterowie opowieści, jak i obserwujący ich zmagania widzowie. Część scen może się współczesnemu widzowi wydawać nazbyt statyczna, wręcz teatralna, jednak budują one specyficzny klimat widowiska. To właśnie atmosfera okazuje się być źródłem strachu, który może udzielić się nawet współczesnemu widzowi przyzwyczajonemu do bardziej brutalnych sposobów wzbudzania grozy. Współcześni twórcy mogliby trochę się nauczyć od starych mistrzów.

Sukces Draculi Fishera spowodował nakręcenie przez Hammer Film Production kolejnych ośmiu filmów, których głównym bohaterem był transylwański wampir. W sześciu z nich ponownie w głównej roli pojawił się Christopher Lee. Nie wszystkie dorównały poziomem pierwszej części z cyklu, o kilku warto zapomnieć. O wszystkich napiszę za jaki czas.


Dracula (Dracula), 1958, Hammer Film Productions, scen. Jimmy Sangster, na podstawie powieści Brama Stokera, reż. Terence Fisher, grają: Christopher Lee, Peter Cushing, Michael Gough, Melissa Stribling.

Print Friendly, PDF & Email

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.