Pojedynek z Diabłem

Pojedynek_z_diablem_okladka„Cała ta historia ma tyle skomplikowanych wątków, że przypomina filmy Tarantino” – stwierdza słuchająca zwierzeń głównego bohatera dziennikarka. W rzeczy samej Kristina Ohlson zadbała o to by czytelnik Pojedynku z diabłem się nie nudził, jednak z mnogością wątków chyba trochę przesadziła. A niektóre rozwiązania fabularne mogą budzić wątpliwości.

Pojedynek z Diabłem to druga część cyklu zapoczątkowanego powieścią Zagadka Sary Tell. Dla tych, którzy nie mieli okazji przeczytać pierwszego, autorka zadbała o zwięzłe streszczenie wcześniejszych losów głównych bohaterów. Jednak lektura pierwszego tomu, może pomóc w zrozumieniu licznych fabularnych zawiłości drugiej części.

Przed adwokatem Martinem Bennerem stoi niezwykle trudne zadanie. Musi odnaleźć zaginionego syna niebezpiecznego gangstera Lucyfera. Jeśli Benner nie podoła zadaniu, zagrożone będzie życie jego adoptowanej córki. Kto porwał małego Mio? Dlaczego policja podejrzewa adwokata o kilka morderstw? Kto próbuje utrudnić śledztwo Bennera i czy pomagają mu ludzie z organów ścigania? Dlaczego to właśnie Benner został wplątany w tą groźną i tajemniczą sprawę? Czy może to mieć związek z jego dawno porzuconą pracą w amerykańskiej policji?

Ohlson mnoży pytania i piętrzy stawiane przed głównym bohaterem trudności z prędkością karabinu maszynowego. Jedna zagadka goni kolejną, a co chwila czeka na czytelnika zwrot akcji, który całą opowieść czyni mało przejrzystą. Pojedynek z Diabłem. Nie udaje jej się przez to zbudować tego specyficznego klimatu, z którego słyną skandynawskie kryminały.

Zawodzi także rozwiązanie zagadki. O ile sam proces poznawania rozwiązania może intrygować czytelnika, o tyle trochę zalatujące operą mydlaną rozwiązanie rozczarowuje. Od teoretycznie mrocznego kryminału można oczekiwać czegoś więcej.

Historię poznajemy z relacji głównego bohatera. Dzięki temu możemy poczuć jego rozterki, dylematy i motywacje. Martin Benner to zaś człowiek o specyficznym stylu bycia i życia, co wcale nie ułatwia identyfikacji z nim.

Pojedynek z Diabłem to przyzwoita lektura rozrywkowa, która może podobać się, o ile nie szukamy czegoś bardziej wyrafinowanego.


Kristina Ohlson, Pojedynek z Diabłem (Mios Blues), tłum. Wojciech Łygaś, Prószyński i S-ka, Warszawa 2016.

Print Friendly, PDF & Email

Możesz również polubić…

4 komentarze

  1. Kusząca propozycja, ale niestety trochę mi zajmie aż ją przeczytam, za długa ta moja lista 🙂

  2. Kat Nems pisze:

    Nie czytałam, nie miałam jeszcze okazji. Ale Twoja recenzja zachęca i pewnie jak wpadnie mi w ręce przeczytam z ciekawością:)

  3. Za książkami przepadam, ale chyba akurat ten gatunek do mnie nie przemawia. Pozdrawiam

  4. charmante pisze:

    O, brzmi ciekawie – kryminał i opera mydlana w jednym 😀 Ale masz rację, przekonałeś mnie bym jej nie czytała – pozdrawiam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.