Kto jeszcze chce wierzyć? „Z Archiwum X”, sezon 10

The_X-Files_2016_plakatZ Archiwum X to dla wielu serial kultowy. Losy agentów FBI (Fox Mulder i Dana Scully) zajmujących się śledztwami z elementami paranormalnymi przykuwały uwagę dzięki dobrze naszkicowanym postaciom oraz ciekawym pomysłom twórców serialu. Po dziewięciu sezonach zakończono jego emisję. Serial przeniesiono do komiksowych kadrów i tam właśnie ukazały się sezony 10 i 11 (o czym pisałem tu i tu). Całości dopełniły dwa filmy fabularne.

Marzenia wielu o telewizyjnej kontynuacji serialu ziściły się w 2016 roku. Niestety nie doczekali się oni pełnego sezonu, bo za taki trudno uznać sześcioodcinkową mini-serię. Kiedy usłyszałem o nowych odcinkach Z Archiwum X, zacząłem się zastanawiać czy wątki pojawiające się w komiksowej kontynuacji zostaną włączone do serialowych odcinków. Niestety nie, a szkoda, gdyż wiele wątków tam zamieszczonych, było całkiem udanych. Ponadto ciekawym było, w jaki sposób twórcy serialu nawiążą do starych historii, których cześć młodych telewidzów mogła nie znać. Udało się to całkiem przyzwoicie i brak znajomości wcześniejszych przygód nie przeszkadza w odbiorze nowych odcinków. A jak prezentują się poszczególne odcinki?

Odcinek nr 1: Moje zmagania. Odcinek kontynuujący spiskowe teorie dotyczące obcych i wykorzystania ich technologii do przejęcia władzy nad światem. Demaskatorem spisku ma być bohater telewizyjnego talk-show, ale zostaje w porę powstrzymany grupę planującą przejęcie władzy. Scully i Mulder wracają do pracy, a do życia powraca ulubiony czarny charakter – Palacz. Niezły odcinek, choć przeładowany informacjami i wydarzeniami.

Odcinek nr 2: Mutacja. Prawdopodobnie najlepszy odcinek serii. Klimatem najbardziej przypomina klasyczne przygody Muldera i Scully. Muszą się oni zmierzyć z tajemnicą genetycznych mutacji z przeszłości. Jest tym odcinku wszystko, za co może się podobać Z Archiwum X.

Odcinek nr 3: Potwór. Odcinek z cyklu humorystycznych, pełen zabawnych aluzji do poprzednich odcinków serialu. Człowiek-jaszczurka wydaje się groźnym przeciwnikiem, ale prawdziwym drapieżnikiem okazuje się być ktoś inny… Rozrywkowa jazda bez trzymanki, szczerze bawiąca odbiorcę, choć momentami wydaje się, że twórcy przesadzili z natłokiem gagów.

Odcinek nr 4: Z powrotem w domu. W tym odcinku Mulder i Scully muszą zmierzyć się z tajemniczym mordercą, który wydaje się stawać w obronie miejskiej biedoty. Kolejny odcinek, który nastrojem przypomina klasyczne epizody serialu.

Odcinek nr 5: Babilon. Aby zapobiec kolejnym zamachom terroryScully_Mulderstycznym Mulder i Scully muszą uciec się od nadzwyczajnych środków. Pomaga im w tym para młodych agentów (Miller i Einstein), którzy przypominają głównych bohaterów sprzed lat. Najdziwniejszy odcinek sezonu, sprawiający wrażenie zrobionego na siłę, chaotycznego zbioru coraz dziwniejszych scen. A do tego zachowania upojonego narkotykiem Muldera, przypominają zachowania Hanka Moody’ego, głównego bohatera serialu Californication, granego przez Davida Duchovny’ego.

Odcinek nr 6: Moje zmagania II. Kontynuacja otwierającego sezon odcinka, w którym możemy obserwować realizację globalnego spisku, za którym stoi Palacz. Przed pandemią uchronić może jedynie obecność obcego DNA… Moje zmagania II jest najbardziej niespójnym odcinkiem 10. sezonu. Autorzy starali się zamknąć mnóstwo wątków w zaledwie 45 minutach i ewidentnie im to nie wyszło. Narracja rwie się, a wydarzenia zdają się nie podlegać logicznemu porządkowi. Wizja globalnej katastrofy podana w ten sposób nie jest w stanie naprawdę przestraszyć odbiorcy. Jedynie zakończenie daje odrobinę nadziei na lepszy ciąg dalszy.

Cechą charakterystyczną dziesiątego sezonu Z Archiwum X jest nadmiar. Wynika on chyba z konieczności skondensowania pomysłów i zmieszczenia ich w zaledwie sześciu odcinkach. Nie wpływa to dobrze przyjemność oglądania kolejnych epizodów serialu. Kilka odcinków więcej mogłoby mieć pozytywny wpływ na jakość całości, a zwłaszcza na rozwijany w pierwszym i ostatnim odcinku wątek spiskowy. Być może udałoby się dzięki temu stworzyć odpowiedni klimat dla apokaliptycznych rozwiązań.

Autorom udało się zgrabnie odtworzyć relację pomiędzy głównymi postaciami serii. Dialogi Muldera i Scully, w których zderzają się ich odmienne punkty oglądu rzeczywistości, nadal pełne są ciętych ripost oraz swoistego humoru. To nadal bohaterowie, których polubiliśmy, tylko trochę bardziej dojrzali…

Mam mieszane uczucia odnośnie powrotu Z Archiwum X. Z jednej strony dobrze było obejrzeć nowe odcinki jednego z ulubionych seriali, zwłaszcza te, w których udało się odtworzyć dawny klimat. Z drugiej strony chaos, który pojawił się w połowie odcinków, psuł przyjemność oglądania. Czy będą kolejne odcinki? Mam nadzieję, że tak, choć wolałbym by to nie Chris Carter pisał do nich scenariusze (wszak to jego odcinki okazały się najsłabszymi), a także aby było ich więcej, co mogłoby uchronić nowy 11. sezon od „nadmiarowości” mini-serialu. W końcu jest jeszcze wielu, którzy chcieliby uwierzyć.


Z archiwum X (The X-Files), sezon 10, 2016, twórca Chris Carter, scen. Chris Carter, James Wong, Darin Morgan, Glen Morgan, reż. Chris Carter, James Wong, Darin Morgan, Glen Morgan, grają: David Duchovny, Gillian Anderson, Mitch Pileggi, 6 odcinków.

Print Friendly, PDF & Email

Możesz również polubić…

5 komentarzy

  1. eV pisze:

    Wspominam ten serial z dzieciństwa i nie spodziewałam się, że nadal wychodzą nowe sezony. Dziwi mnie też to, że twórcy serialu – jak piszesz – mają czasem zbyt dużo pomysłów, zwłaszcza po tylu sezonach :D.

    • Wojciech Lewandowski pisze:

      To widać po nagromadzeniu wątków w pojedynczych odcinkach (zwłaszcza 1 i 6). Nie mogli się zmieścić z opowieścią i stąd sporo chaosu się wdarło.

  2. Anne 18 pisze:

    No no ciekawy wpis i interesujący blog będę zaglądać.

  3. KasiaGosposia pisze:

    Ja uważam, że jak dany serial się skończył, to nie powinno być jego kontynuacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.