Gitarą: Illusive Circus, The Flower Kings, Steven Wilson

Illusive_Circus_CiaD_okladkaNiemiecki zespół Illusive Circus powstał w 2007 roku. Przez kilka lat muzycy pracowali nad własnymi kompozycjami, wypuszczając tym czasie dwa wydawnictwa demo nagrane w partyzanckich warunkach. W 2010 roku zamknęli się w studio i nagrali zawierający cztery utwory, debiutancki album „Confessions in a Dream” (2011). Muzyka zamieszczona na „Confessions in a Dream” to klimatyczny rock progresywny zmieszany z metalem i elementami ambientowymi. Wszystko to składa się na intrygującą mieszankę muzyczną jak w Confess czy No Need For Goodbye. Zespół nagrał debiutancki album w składzie: Tobias Schröder (śpiew), Bernhard Hintze (bębny), Erik Türke (gitara), Holger Frenzel (instrumenty klawiszowe), Mike Jäger (bas). Po nagraniu tej płyty w składzie nastąpiły roszady, co nie przeszkodziło zespołowi w przygotowaniu kolejnego wydawnictwa, o którym przy innej okazji.

 

Desolation_Rose_okladka

„Desolation Rose” (2013) to ostatnie studyjne wydawnictwo dowodzonej przez Roinego Stolta grupy The Flower Kings. Następca „Banks of Eden”, to płyta bardziej udana od poprzedniczki. Muzycznie nic się na niej zmieniło. The Flower Kings nadal grają klasyczny rok progresywny mocno osadzony w stylistyce lat siedemdziesiątych. Tym razem jednak muzycy porzucili tworzenie rozbudowanych kompozycji na rzecz bardziej zwartych, acz wcale nie takich prostych utworów. Najdłuższa kompozycja zamieszczona na „Desolation Rose” (Tower One) trwa niecałe 14 minut. Słuchając płyty, można odnieść wrażenie, że taka zmiana formuły, tchnęła w zespół nową energię i radość grania. Do specjalnej edycji albumu dołączono drugi krążek zawierający odrzuty z sesji nagraniowej. Niejeden zespół marzyłby o takich „zbędnych” utworach.

 

Steven_Wilson_4_1_2_okladkaSteven Wilson to chyba najbardziej zapracowany człowiek w prog-rockowym świecie. W przerwie pomiędzy licznymi remiksami klasycznych albumów legendarnych zespołów oraz by umilić oczekiwanie na jego piąty studyjny album, wydał EP-kę zatytułowaną „4 ½” (2016). Na płycie tej zamieścił utwory powstałe podczas prac nad albumami „The Raven That Refused To Sing (And Other Stories)” oraz „Hand. Cannot. Erase”. Płyty słucha się przyjemnie, nie brak na niej typowych dla Wilsona melodii czy patentów, jednak wydawnictwo to pozostawia pewien niedosyt. Niby jest wszystko, za co można pokochać muzykę Wilsona, jednak nie zawsze pojawia się w nich ta specyficzna magia, która obecna była na wspomnianych studyjnych albumach. Najmocniejszym fragmentem płytki jest nowa wersja Don’t Hate Me (z repertuaru Porcupine Tree). Wilson maluje gitarą melancholijne pejzaże, a głos Ninet Tayeb brzmi cudownie, wzbogacając jeden z moich ulubionych utworów kierowanego onegdaj przez niego zespołu.


Illusive Circus, Confessions in a Dream, 2011.

The Flower Kings, Desolation Rose, InsideOut, 2013.

Steven Wilson, 4 ½, Kscope, 2016.

Print Friendly, PDF & Email

Może Ci się również spodoba

3 komentarze

  1. Emilka pisze:

    Przyznam szczerze, że nie znam się na wszystkich gatunkach i takich niuansach, ale chętnie posłucham więcej 🙂

    Muszę przyznać, iż bardzo podobają mi się Twoje zapowiedzi.

  2. Ciekawa płyta. Gitara przez długi okres czasu w moim życiu była bardzo ważnym instrumentem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.