Franck Carducci, „Oddity” (2011)

Franck_Carducci_Oddity_okladkaOtwierająca debiutancki album Francka Carducciego suita Achilles przywołuje skojarzenia z muzyką Genesis. Wrażenie to pogłębia fakt, że partię fletu w tym utworze wykonuje John Hackett, brat byłego gitarzysty Genesis Steve’a. Wydany w 2011 roku album „Oddity” ma w sobie wiele z ducha klasycznego Genesis, nie oznacza to jednak prostego naśladownictwa. Odwołując się do dziedzictwa prog-rocka, Carducci rozpoczyna budowanie własnego muzycznego stylu.

Franck Carducci to muliinstrumentalista, który między innymi gra na basie, pianinie, gitarach, czy bębnach. Zapewnia mu to dużą swobodę twórczą, zarówno podczas komponowania, jak i nagrywania albumów. Nie oznacza to jednak, że nie współpracuje z innymi artystami. Na płycie „Oddity” usłyszeć można wielu muzyków i wokalistów.

Muzyk grał w wielu zespołach rockowych, przez cały czas doskonaląc swój muzyczny warsztat. Zachęcony przez Steve’a Hacketta, którego występ supportował, zdecydował się nagrać swój solowy album.

Na „Oddity” składa się pięć kompozycji, z czego zaledwie jedna trwa mniej niż 9 minut. Widać, że Carducci znakomicie czuje się w rozbudowanych formach i potrafi tworzyć kompozycje wciągające słuchacza w swój świat. Przykładem niech będzie wspomniany wcześniej Achilles, który z jednej strony zachwyca symfonicznym rozmachem, z drugiej wyciszonymi, budującymi napięcie fragmentami. Delikatny The Quind pokazuje bardziej liryczną stronę twórczości autora, natomiast The Eyes of Age jego sympatię dla muzyki folk. Alice’s Eerie Dream to z kolei najbardziej rockowy utwór w całym zestawieniu, mocno osadzony w bluesowych klimatach. The Last Oddity to powrót do powrót do symfonicznego brzmienia. W każdej z tych stylistyk muzyk wypada przekonująco.

Na płycie znajdują się także dwa dodatkowe utwory. Pierwszy to urokliwy cover The Carpet Crawlers z repertuaru Genesis (a dokładnie z albumu „The Lamb Lies Down on Broadway”). Carducci nie kombinuje, gra ten utwór po swojemu, dzięki czemu otrzymujemy piękną wersję tego klasyka. Drugim dodatkiem jest singlowa, mocno okrojona wersja kompozycji Alice’s Eerie Dream.

Teksty poszczególnych kompozycji nawiązują do tematyki mitologicznej, a także inspirowane są literaturą angielską. W utworze Alice’s Eerie Dream muzyka zacytował fragmenty wiersza Jabberwocky Lewisa Carrolla.

„Oddity” to znakomity debiut. Słucha się tej płyty wybornie. Franck Carducci tworzy piękne kompozycje osadzone w stylistyce klasycznego rocka progresywnego. „Oddity” to trochę ponad sześćdziesiąt minut wciągającej muzyki, która długo nie opuszcza odtwarzacza.

Utwory

1. Achilles (14:51)

I. Troy
II. Achilles to Patroclus
III. Achilles to Hector
IV. Achilles to Priam
V. Achilles to Thetis
VI.Crossing the River Styx

2. The Quind (9:23)

3. The Eyes of Age (4:30)

4. Alice’s Eerie Dream (11:50)

I. Searching for Alice
II. A Mad Tea Party from 7 to 11
III. Across the Looking-Glass

5. The Last Oddity (10:17)

I. Lost in Space
II. Jupiter and beyond the Infinite

6. The Carpet Crawlers [bonus track] (6:06)

7. Alice’s Eerie Dream [radio edit] [bonus track] (3:59)

Print Friendly, PDF & Email

Możesz również polubić…

5 komentarzy

  1. Narwany pisze:

    Autor mnie zaciekawił. Niestety filmu nie da się odtworzyć, wiec z przesłuchaniem piosenek poczekam do jutra, ale na pewno znajdę tam coś dla siebie. Dzięki!

  2. Powiem szczere ze mnie zainteresowales tym albumem.

  1. 21 maja 2016

    […] w 2011 roku debiutanckim albumem „Oddity” multiinstrumentalista Franck Carducci wysoko ustawił sobie muzyczną poprzeczkę. Debiut muzyka […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.