Army of Darkness Xena: Warrior Princess „Forever… And a Day”

Army of Darknes Xena Warrior Princess Forever... And a Day Gitarą Rysowane

Czy coś może łączyć wojowniczą księżniczkę oraz pogromcę nieumarłych? Najwyraźniej tak, skoro po raz trzeci przyszło im się spotkać na komiksowych kadrach. Po miniseriach Why Not? oraz What, Again? bohaterowie wspólnie muszą stawić czoła zagrożeniu w sześciozeszytowej serii Forever… And a Day.

Army of Darknes Xena Warrior Princess Forever... And a Day Okładka Gitarą RysowaneXena wraz ze swoją partnerką Gabrielle przegrywają walkę z zastępami Deadite’ów. Wydając ostatnie tchnienie, ukochana wojowniczej księżniczki proponuje przyzwanie podróżującego w czasie rycerza, który może pomóc ocalić świat od zastępów złośliwych nieumarłych. Ostatnia nadzieja pseudoantycznego świata, niejaki Ash Williams, przyzwany za pomocą kart z Necronomiconu, stawia się na wezwanie, choć odciąga go ono od „romantycznych” chwil w ramionach uroczej Amber. Jednak obowiązki pogromcy zombiaków okazują się ważniejsze. Problem w tym, że Ash nie może trafić do właściwego czasu, spotykając przyzywające go wojowniczki w różnych momentach historii zanim bohaterowie będą mogli stawić czoła prawdziwemu zagrożeniu.

Spotkanie bohaterów dwóch popularnych serii Xena oraz Martwe zło mogło przynieść całkiem ciekawe efekty. Niestety coś poszło nie tak i napisana przez Scotta Lobdella historia pozostawia czytelnika obojętnym. Oczywiście miło odwiedzić światy zamieszkiwane przez lubianych bohaterów, ale przydałoby się móc jednocześnie poznać ciekawą historię, a tej w komiksie Forever… And a Day brak. Dostajemy chaotyczne podróże w czasie, z których niewiele wynika, a na dodatek rozwiązanie historii okazuje się banalne i mało przekonujące. Komiks czyta się szybko i raczej niewiele z niego pozostanie w pamięci czytelnika.

Army of Darknes Xena Warrior Princess Forever... And a Day 1 Gitarą Rysowane

Od strony rysunkowej komiks prezentuje się całkiem przyzwoicie. Elliot Fernandez, Diego Galindo, Igor Lima balansują pomiędzy realistyczną kreską a komicznym przerysowaniem, zwłaszcza kiedy portretują Asha. Bardzo dobrze radzą sobie ze scenami, w których bohaterowie stawiają czoła zastępom Deadite’ów.

Forever… And a Day to bardzo przeciętny komiks, który można przeczytać, ale niewiele z niego pozostanie w pamięci czytelników. Jeśli zaliczacie się do fanów którejś z popkulturowych franczyz, to komiks ten może nieco zyskać w waszych oczach. Jego największą zaletą jest to, że czyta się go szybko i równie szybko znika z pamięci.


Army of Darkness. Xena: Warrior Princess Forever… And a Day, scen. Scott Lobdell, rys. Elliot Fernandez, Diego Galindo, Igor Lima, Dynamite Entertaintment, Mt. Laurel 2017.

Print Friendly, PDF & Email

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.