Arlon, „Mimetic Desires” (2015)

Arlon_Mimetic_Desires_okladkaW 2013 roku pochodzący z Przemyśla zespół Arlon wydał swój debiutancki album „On the Edge”. Płyta zawierała intrygujący, różnorodny materiał muzyczny, który na długo zapadał w pamięć. Pierwszą płytą zespół rozbudził oczekiwania słuchaczy, którzy mogli spodziewać się, że kolejne studyjne wydawnictwo będzie prezentowało poziom co najmniej równy poprzedniczce. Podobno nagranie drugiej płyty bywa trudniejsze niż debiut. Zespół Arlon w pełni poradził sobie z tym wyzwaniem.

6 listopada ukazał się album „Mimetic Desires”. Zespół nagrał nowy album prawie w takim samym składzie co debiut. Obok Pawła Zwirna (perkusja) Wiesława Rutki (gitara), Macieja Napieraja (bas) oraz Jacek Szotta (saksofon, instrumenty klawiszowe, wokal) w nagraniach wziął udział Wojciech Mandzyn, który zastąpił na stanowisku wokalisty Pawła Szykułę. Podobnie jak w przypadku debiutanckiego albumu, większość zamieszczonej na nim muzyki napisał Jacek Szott, z wyjątkiem utworów Ekphrasis (napisanej wspólnie z Wiesławem Rutką) oraz stworzonej przez wokalistę The Odd Theater. Za stronę liryczną odpowiada Anetta Mandzyn oraz Wiesław Rutka (utwór Nothing Changes). W pracach nad albumem uczestniczył także Michał Mierzejewski wraz ze swoją orkiestrą Sinfonietta Consonus.

Muzyka zawarta na „Mimetic Desires” jest niezwykle subtelna, momentami niemal eteryczna, jednak, kiedy trzeba, muzycy potrafią zagrać mocnej (znakomity The Wounded World). Współpraca z orkiestrą Sinfonietta Consonus nadała ich muzyce symfonicznego rozmachu. „Mimetic Desires” to płyta trudniejsza niż „On the Edge”, mniej przebojowa, wymagająca większego skupienia. Każde kolejne jej przesłuchanie pozwala odkrywać elementy muzycznej układanki, z której zbudowane jest „Mimetic Desires”. W muzyce Arlon pojawia się wiele subtelnych brzmień przywołujących skojarzenia z klasykami rocka progresywnego. Tu i ówdzie instrumenty klawiszowe brzmią niczym na płytach Genesis, a gitarowe solówki kojarzą się ze stylem Gilmoura. Jednak Arlon ma swój własny styl, który w pełni ujawnił się na ich drugim albumie.

Płyty słucha się znakomicie, zwłaszcza wieczorami przy przygaszonym świetle. Można wtedy poczuć dramatyzm tej muzyki oraz poetyckich tekstów. Warstwa muzyczna i liryczna stanowią spójną całość, potęgując siłę tego wydawnictwa. Słowa opowiadają o różnych barwach ludzkiej egzystencji, o podróży człowieka przez życie, w której napotyka wiele przeszkód, ale może też liczyć na szczęście. Teksty mówią o wolności, poszukiwaniu spełnienia, uzależnieniu od innych, o maskach, które każdego dnia przywdziewa człowiek, o zatracaniu siebie w nieustannym porównywaniu się z innymi.

Arlon nagrał dzieło przewyższające debiutancki album. „Mimetic Desires” to znakomita płyta, od której ciężko się uwolnić. Muzyka powoli wsącza się w uszy i serce słuchacza, pozostając na długo. Z pewnością to jedno z ciekawszych wydawnictw 2015 roku.

Utwory

1. Tenebrae (9:27)
2. Quest For The Promised Land (7:33)
3. The Wounded World (8:24)
4. The Odd Theater (5:11)
5. Ekphrasis (5:12)
6. Mimetic Desires (7:54)
7. Nothing Changes (8:14)
8. Coda (1:28)

Print Friendly, PDF & Email

Możesz również polubić…

1 Odpowiedź

  1. 10 marca 2016

    […] 12.03.2016 rozpoczyna kolejną część trasy promującej wydany w 2015 roku znakomity album „Mimetic Desires”. Zapraszam na […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.